Wilgoć w mieszkaniu — jak wietrzyć, żeby pozbyć się zawilgocenia

Zaparowane okna, zapach stęchlizny w szafie i ciemne plamy w rogu przy suficie to nie fanaberia starego budownictwa, tylko sygnał, że mieszkanie oddycha za słabo. Wilgoć w domu bierze się z codziennego życia — gotowania, prysznica, suszenia prania, a nawet oddychania. Problem nie w tym, że powstaje, tylko w tym, dokąd ucieka.

Skąd bierze się wilgoć

Przeciętne gospodarstwo domowe wytwarza kilka litrów pary wodnej dziennie. Dopóki ma ona ujście, wszystko gra. Kłopot zaczyna się w szczelnych mieszkaniach z nowymi oknami, gdzie stara wentylacja grawitacyjna przestaje nadążać — para skrapla się na najzimniejszych powierzchniach, czyli na szybach i w narożnikach ścian zewnętrznych. Komfortowa wilgotność względna to zakres mniej więcej 40–60%. Powyżej tego pleśń dostaje warunki do rozwoju, a jej zarodniki nie są obojętne dla dróg oddechowych.

Wietrzenie, które działa

Najskuteczniejsza broń jest darmowa: krótkie, intensywne wietrzenie. Zamiast trzymać okno uchylone godzinami (co wychładza ściany, a wymienia mało powietrza), zrób inaczej:

  1. otwórz okna szeroko na oścież na 5–10 minut,
  2. zrób przeciąg, otwierając okna po dwóch stronach mieszkania,
  3. powtórz kilka razy dziennie, zwłaszcza po prysznicu, gotowaniu i rano po przespanej nocy.

Taka wymiana usuwa wilgotne powietrze bez wyziębiania murów, więc po zamknięciu okien pomieszczenie szybko wraca do temperatury.

Kuchnia, łazienka i pranie

Trzy miejsca produkują najwięcej pary i to tam warto działać u źródła. W kuchni włączaj okap podczas gotowania i przykrywaj garnki. W łazience po prysznicu ściągnij wodę z płytek i zostaw drzwi otwarte albo włącz wentylator. Pranie suszone w pokoju potrafi podnieść wilgotność drastycznie — jeśli się da, susz je na balkonie albo w pomieszczeniu z dobrą wentylacją. Sprawdź też kratki wentylacyjne: zaklejone albo zastawione meblami przestają działać, a wtedy cały system stoi.

Kiedy potrzebujesz wsparcia

Jeśli mimo wietrzenia wilgoć wraca, pomiar higrometrem powie Ci, z czym walczysz — to tani przyrząd, który zdejmuje temat z domysłów. Osuszacz powietrza sprawdza się w piwnicach i pomieszczeniach bez okien, a rekuperacja z odzyskiem ciepła rozwiązuje problem systemowo w domach, które można nią doposażyć. Przy uporczywych plamach pod sufitem albo na ścianie z zewnątrz warto wykluczyć mostki termiczne i nieszczelności, bo wtedy źródłem jest izolacja, nie para z kuchni. Mieszkanie, które oddycha, zostaje suche i zdrowe — a Ty przestajesz co rano wycierać wodę z parapetu.

Opublikuj komentarz